Rozdział 3
Kara śmierci w teoriach prewencyjnych kary


W przeciwieństwie do retrybutywnych teorii kary, teorie prewencyjne nie postrzegają kary jako celu samego w sobie. Teorie prewencyjne wywodzą się z utalityrnego nurtu myślenia o karaniu, który uznaje konieczność regulacji życia społecznego przez takie normy, których przestrzeganie przynosiłoby najwięcej społecznie korzystnych efektów. Myśl o prewencyjnym oddziaływaniu kary śmierci pojawiła się już w starożytności. Platon w "Protagorasie" pisał: "Nikt bowiem nie karze przestępcy [...] za to, że on źle zrobił, chyba że się ktoś mści bezrozumnie, jak dzikie zwierzę. Ale kto rozumnie karę myśli wymierzać, ten się nie będzie mścił za występek miniony - przecież czynu już dokonanego wymazać z przeszłości ni potrafi - tylko ze względu na czyn przyszły, aby występku drugi raz nie popełnił, ani ten sam przestępca, ani ktoś inny, kto jego karę zobaczy."

Także Seneka twierdził, że nikt rozsądny nie karze dlatego, że popełniono przestępstwo, lecz by przestępstw nie popełniano. Teorie prewencyjne dostarczają argumentów zarówno dla przeciwników, jak i zwolenników kary śmierci. Najbardziej znanym głosicielem myśli abolicjonistycznej, który opierał się na teoriach prewencyjnych kary był, wielokrotnie już cytowany w tej pracy, Cesare Beccaria. Pisał on, że "celem kary nie jest torturowanie i męczenie wrażliwej istoty ludzkiej, ani też uczynienie nieistniejącym przestępstwa, które już zostało popełnione. [...] Cel kary sprowadza się do tego, aby przeszkodzić winnemu w wyrządzeniu nowych szkód współobywatelom oraz aby powstrzymać innych od wyrządzania szkód tego rodzaju". Nawiązywał on także do sprawiedliwości kary, lecz w odróżnieniu od Kanta i Hegla uważał on, że wyznacznikiem sprawiedliwości kary jest jej skuteczność oddziaływania prewencyjnego, a nie jej proporcjonalność do czynu przestępnego. Pisał on: "Aby kara była sprawiedliwa, nie powinna ona przewyższać miary surowości dostatecznej do powstrzymania ludzi od popełniania przestępstw".

Przeciwko karze śmierci wypowiadali się również A. Fenerbach, twórca bawarskiego kodeksu karnego z 1813 r. oraz J. Bentham; obaj opierali się właśnie na prewencyjnych teoriach karnych. To właśnie Bentham twierdził, że kara jest złem samym w sobie i dlatego może być wymierzana tylko wtedy, gdy umożliwi uniknięcie większego zła niż to, które sama niesie. Jego zdaniem, ani realizacja celów prewencji generalnej, ani indywidualnej nie wymaga fizycznego unicestwienia przestępcy. Odebranie mu życia pozbawia go wprawdzie możliwości popełniania w przyszłości nowych przestępstw, lecz równocześnie uniemożliwia mu czynienie dobra. Funkcja prewencyjna kary - twierdził Bentham - to jej oddziaływanie na społeczeństwo i uniemożliwienie popełnienia kolejnego przestępstwa sprawcy, ale także wychowawcze jej oddziaływanie na przestępcę, co jest całkowicie wyeliminowane w przypadku uśmiercenia sprawcy.

Prewencyjne teorie kary wykorzystywane były także przez zwolenników kary śmierci. Cesare Lombroso dostrzegał możliwość skutecznego prewencyjnego oddziaływania kary w eliminacji czynników powstawania przestępczości. Twierdził on, że istnieją ludzie, których można nazwać "urodzonymi zbrodniarzami". Zachowanie takich osobników zdeterminowane jest cechami naturalnymi, wrodzonymi i z tego powodu niecelowe jest stosowanie wobec takich sprawców kary będącej odpłatą. W takich przypadkach uzasadnieniem kary może być jedynie unieszkodliwienie sprawcy przez jego fizyczną eliminację - twierdził Lombroso.

Karze śmierci nie sprzeciwiał się też Franz von Liszt, który pisał: "Nie czyn, lecz jego sprawca podlega ukaraniu". Dlatego w odniesieniu do przestępców z nawyknienia, zawodowych i zatwardziałych recydywistów, jedynym skutecznym środkiem karnym byłoby ich unieszkodliwienie, bądź długotrwała lub całkowita eliminacja.

Ponadto zwolennicy kary śmierci jednogłośnie uznają, że dzięki tej karze popełnia się mniej poważnych przestępstw, zwłaszcza zabójstw, odstrasza bowiem ona potencjalnych sprawców takich czynów. Tezę tę udowadniają powołując się na fakt, iż systemy penitencjarne opierają się na twierdzeniu, że surowsze kary są bardziej odstraszające niż mniej surowe, toteż kara śmierci jako kara najsurowsza odstrasza najbardziej. W praktyce żadne badania ostatecznie dowiodły, aby stosowanie kary śmierci w jakiś sposób wpływało na liczbę przestępstw zagrożonych tą karą. Abolicjoniści z kolei uważają, że prewencyjne oddziaływanie kary śmierci jest przeceniane przez retencjonistów. Twierdzą oni, że tylko wąska grupa przestępców jest podatna na odstraszające działanie kary śmierci. Według nich, odstraszanie nie może być efektywne względem sprawców o zaburzeniach procesów świadomości np.: względem sprawców niepoczytalnych, działających w afekcie lub działających ze szczególnych motywów (np.: seksualnych, politycznych czy w niektórych przypadkach ekonomicznych) lub z chęci popełnienia zbrodni doskonałej. Kara śmierci nie odstrasza również tych sprawców, którzy działają z tzw. "wkalkulowanym ryzykiem", a więc przede wszystkim nie jest efektywnie powściągająca dla grupy przestępców zawodowych. Również kwestionowane jest przez nich odstraszające działanie kary śmierci wobec sprawców, dla których życie nie przedstawia żadnej wartości, a także dla tych, którzy w chwili przestępstwa są w stanie odurzenia lub dla tych, dla których postępowanie wyznaczone jest treścią żywionych przekonań religijnych, politycznych czy moralnych (np.: terroryści). Poza tym domniemywa się, że istnieje grupa przestępców, których kara śmierci nie tylko nie powstrzymuje, ale wręcz pobudza do działań przestępczych, a mianowicie sądzi się, że niektórzy przestępcy szukają sławy w egzekucji, zaś dla innej grupy posiadającej tendencje autodestrukcyjne, przestępstwo jest tylko środkiem prowadzącym do osiągnięcia celu.

Innym argumentem podważającym skuteczność kary śmierci jako środka prewencji są badania nad czynnikami, które są odpowiedzialne za oddziaływanie "psychologiczno - powściągowe" każdej kary. Czynnikami tymi są:
1) surowość kary,
2) pewność stosowania tej kary,
3) jawność wykonywania kary,
4) szybkość represji,
5) częstotliwość stosowania.

Badając karę śmierci przez pryzmat tych czynników, dochodzi się do wniosku, że wszystkie elementy z wyjątkiem surowości kary, mają nikły, lub wręcz żaden wpływ na działanie odstraszające kary śmierci. Pewność stosowania kary śmierci, chociażby ze względu na to, że związany jest z nią rozbudowany system kontroli instancyjnej, czy możliwość interwencji łaski, jest mniejsza niż przy innych karach. Jawność tej kary również nie odgrywa współcześnie prawie żadnej roli odstraszającej, gdyż w systemach prawa, które dopuszczają stosowanie kary śmierci, jest ona najczęściej stosowana niepublicznie. Pewne znaczenie w związku z prewencją generalną może mieć jednak fakt, że społeczeństwo jest często informowane o wykonaniu wyroku śmierci. Abolicjoniści twierdzą, że w przypadku kary śmierci szybkość represji także nie może być brana pod uwagę. Jako, że w grę wchodzi możliwość stracenia niewinnego człowieka, nie można ominąć żadnej gwarancji przysługującej oskarżonemu. Zdarzają się nawet tak ekstremalne przypadki, że przestępca czeka na wyrok nawet 15 lat, jak miało to miejsce w głośnej sprawie Karli Tucker z Teksasu w USA skazanej za zabójstwo dwojga ludzi. Według abolicjonistów nie ma również znaczenia odstraszającego czynnik, jakim jest częstotliwość stosowania kary śmierci, gdyż stosowanie kary śmierci sprowadza się do przypadków wyjątkowych, a co za tym idzie nielicznych. Zresztą w czynniku tym kryje się paradoks, bo jeżeli kara śmierci stosowana jest zbyt często, również traci walor środka odstraszającego. Zatem jedynym czynnikiem, któremu można przypisać wpływ na społeczne oddziaływanie kary śmierci jest surowość tej kary. W takim przypadku narzuca się ponowne porównanie kary śmierci z karą dożywotniego pozbawienia wolności, która ustępuje karze śmierci tylko w jednym czynniku, właśnie surowości. Wynika z tego, że kara dożywotniego więzienia lepiej spełnia funkcję prewencji generalnej niż kara śmierci. Oprócz tego, kara dożywotniego więzienia stwarza możliwość rekompensaty w przypadku pomyłkowego skazania, zaś w przypadku zniesienia warunkowego przedterminowego zwolnienia kara ta mogłaby, równie dobrze jak kara śmierci, spełniać funkcję prewencji indywidualnej. Jednak zdaniem retencjonistów, instytucja dożywotniego więzienia budzi szereg wątpliwości np.: obciąża społeczeństwo kosztami wieloletniego utrzymania więźnia, który może odmówić pracy. Rekompensata finansowa za niesłuszne skazanie jest, według nich, nieadekwatna do cierpienia skazanego, który często po odbyciu części kary ma doszczętnie zniszczoną psychikę. Zatrzymując się dłużej przy tym argumencie, retencjoniści w ogóle twierdzą, że jedynie kary pieniężne są odwracalne, lecz nawet i one mogą wpędzić skazanego w długi. Zwolennicy kary śmierci nie zgadzają się również z twierdzeniem, że kara dożywotniego więzienia zabezpiecza społeczeństwo przed skazanym na tę karę. W przypadku gdyby w katalogu kar nie było kary śmierci, skazany mógłby dokonać zabójstwa również w trakcie odbywania kary, podczas ucieczki z zakładu karnego lub przerwy w odbywaniu kary i system prawny nie przewidywałby zastosowania wobec niego surowszej sankcji niż ta, która już została orzeczona . Jest to z pewnością prawda, lecz sytuacja taka nie wynikałaby ze słabości systemu prawa pozbawionego środka, jakim jest kara śmierci, ale ze złego funkcjonowania więziennictwa. Z punktu prewencji indywidualnej kara dożywotniego pozbawienia wolności, ma jeszcze jedną przewagę nad karą śmierci, a mianowicie, możliwość reedukacji i resocjalizacji sprawcy. Retencjoniści nie przywiązują szczególnej wagi do resocjalizacji, gdyż twierdzą, że istnieje grupa przestępców, których poprawić nie można, i z tego powodu należy ich eliminować. Kara śmierci jest więc uznawana przez nich za niezastąpiony sposób pozbywania się przestępców, dla których nie ma miejsca w społeczeństwie i którzy byliby dla niego zagrożeniem. Prewencja szczególna polega tu więc na zwalczaniu za pomocą kary śmierci tkwiącego w sprawcy zagrożenia. Przeciwnicy kary śmierci wskazują, że istnienie kategorii sprawców, których poprawić nie można, jest nie do przyjęcia, bądź co najmniej sporne, bowiem nauka nie dostarczyła przekonujących dowodów, że taka grupa ludzi rzeczywiście istnieje.
Podsumowując ten rozdział można przyjąć, że z punktu widzenia prewencji generalnej, kara śmierci może być skutecznie zastąpiona przez karę dożywotniego więzienia, zaś przy sprawnym działaniu systemu więziennictwa i zniesieniu instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia skazanych na dożywocie, kara ta również funkcję prewencji indywidualnej spełniałaby poprawnie.
Tworzenie stron WWW - Kreator stron internetowych