Rozdział 2
Kara śmierci w dziełach humanitarystów


W dziełach humanitarystów problem kary, a w szczególności okrucieństwo istniejącego systemu kar, wywoływał ogromny protest. Działo się tak dlatego, że doktryna humanitarna zakładała całkowicie nowe znaczenie kary jak i uzasadnienia sensu kary. Kara według myślicieli epoki Oświecenia, nie miała być odwetem, czy dręczeniem ofiary, ale miała zapobiegać dalszym przestępstwom, zarówno przez oddziaływanie, przede wszystkim wychowawcze, na winowajcę jak i na resztę społeczeństwa. Tak więc pojawia się problem resocjalizacji skazanego i umożliwienia mu powrotu do społeczeństwa, co wcześniej w zasadzie nie było brane pod uwagę. Uważano także, że najskuteczniejszą formą resocjalizacji jest praca skazanego, a co za tym idzie za karę najbardziej celową uważano karę pozbawienia wolności. W związku z tym niektórzy humanitaryści zaczęli w ogóle kwestionować sens i skuteczność kary śmierci, a zdecydowanie najzagorzalszym jej przeciwnikiem był Beccaria, choć nawet i on dopuszczał jej stosowanie w dwóch przypadkach:
1) jeżeli sprawca „nawet po pozbawieniu go wolności ma (...) jeszcze takie stosunki i takie wpływy, że grozi to bezpieczeństwu narodu, jego zaś istnienie może wywołać przewrót niebezpieczny dla panującego systemu rządów”, lub
2) „gdy naród odzyskuje swą wolność lub traci ją, albo też w czasie anarchii, kiedy miast praw króluje bezprawie”.

Uważał on jednak, w odróżnieniu od Rousseau, że społeczeństwo nie posiada prawa do pozbawiania życia jednego ze swych członków z mocy umowy społecznej. Beccaria kwestionował także celowość kary śmierci gdyż jak pisał: ”najmocniejszym hamulcem powstrzymującym od popełniania przestępstw jest nie przerażające, choć przejściowe widowisko śmierci złoczyńcy lecz długotrwały i pełen cierpienia przykład człowieka, który postradawszy wolność, stał się zwierzęciem roboczym i swym trudem wynagradza krzywdę wyrządzoną człowieczeństwu”. Uważał też, że publiczne wykonywanie kary śmierci daje ludziom niepotrzebny przykład okrucieństwa. Wysunięto również wniosek, że nie okrucieństwo kary, ale jej nieuchronność jest jednym z najistotniejszych środków powstrzymujących od popełniania przestępstw; Beccaria tłumaczył to tak: „pewność ukarania choćby umiarkowanego robi zawsze większe wrażenie, niż strach przed inną surowszą karą, z którym łączy się jednak nadzieja na bezkarność”.
Dowodem potwierdzającym tę tezę może być to, że w Anglii, gdy swego czasu kradzieże masowo karano śmiercią, zdarzały się przypadki, że podczas publicznej egzekucji, kompani skazanego okradali gapiów, przyglądających się wieszaniu złodzieja. Przykład ten świadczy też o nikłej skuteczności funkcji prewencji generalnej tej kary.

Humanitaryści byli przeciwni karze śmierci także ze względu na jej nieodwracalność, uniemożliwiającą naprawienie ewentualnej pomyłki sądowej, a ich powszechnym postulatem głoszonym w imię „uczłowieczenia” represji karnej było żądanie zniesienia kar okrutnych, na czele z kwalifikowanymi typami kary śmierci. I faktycznie zaprzestano ich stosowania w Europie pod koniec XVIII w., ich reliktem pozostała kara ucięcia ręki ojcobójcy przed wykonaniem egzekucji na gilotynie we Francji, która istniała do1832 r.

W XIX w. powszechna stawała się tendencja do ograniczania kary śmierci, a nawet do całkowitego jej zniesienia, tam zaś gdzie była utrzymywana nadawano jej z reguły charakter alternatywnego środka karnego, a więc dawano sądowi możliwość zastosowania w jej miejsce innej kary, często nie stosowano jej wobec przestępców młodocianych, a wyjątkowo także wobec kobiet i starców. Karę śmierci wykonywano tak, aby nie zwiększać cierpienia skazanego, a wiec w sposób szybki i humanitarny np.: poprzez powieszenie, rzadziej ścięcie (we Francji za pomocą gilotyny, w Niemczech – toporem) lub rozstrzelanie.
Problem kary śmierci odżył po I Wojnie Światowej i nabrał nowego wymiaru w czasach, gdy śmierć utraciła swoją grozę i wyjątkowość stając się zjawiskiem powszechnym.odstrona
Własna strona internetowa za darmo - sprawdź